QUIZ

Twierdzisz, że znasz FC Barcelonę i jej historię od podstaw? Jeśli tak, sprawdź się w naszym... ROZWIĄŻ QUIZ
Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!

FC BARCELONA - SPORTING LIZBONA

05.12.2017, godzina 20:45 miejsce: Camp Nou, sędzia spotkania: Craig Thomson

FC Barcelona 2:0

do przerwy
0:0
Sporting Lizbona

Udany finisz fazy grupowej!

Relacje Cules12 @05.12.2017 | Przeczytano 373 razy

Udany finisz fazy grupowej!
Źródło: twitter

FC Barcelona pewnie wygrała w swoim ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów ze Sportingiem Lizbona 2:0!

We wtorkowy wieczór, 5 grudnia, FC Barcelona rozegrała swój ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów w obecnym sezonie. Na własnym stadionie pokonała ona trzeci w tabeli Sporting Lizbona, ostatecznie zajmując pierwszej miejsce, wyprzedzając m.in Juventus.

W składzie na to spotkanie trener Valverde dokonał wielu zmian. Po raz pierwszy w bramce stanął Jasper Cillessen. W obronie kolejne szanse dostali Thomas Vermaelen i Luca Digne. W linii pomocy również doszło do roszad. Trójkę pomocników wraz z Rakiticiem tworzyli, ostatnio rezerwowi, Denis Gomes. Miejsce Messiego, który usiadł na ławce, zajął Aleix Vidal. Hiszpan tercet ofensywny tworzył z Suarezem Alcacerem

Początkowe minuty meczu były spokojne. Dłużej przy piłce utrzymywała się Barcelona, która starała się już na początku zaskoczyć gości, którzy mecz rozpoczęli jakby zaspani, czego dowodem jest kilka strat, których się dopuścili, jednak te nie zostały wykorzystane przez zawodników Barcy. Do piętnastej minuty wynik nie uległ zmianie, jednak gra gospodarzy z minuty na minutę była coraz lepsza. Na pierwszą lepszą akcję Blaugrany czekaliśmy do 19. minuty. Właśnie wtedy zapachniało golem, jednak uderzenie Gomesa o centymetry minęło bramkę. W 24. minucie w końcu doczekaliśmy się pierwszej "setki" w tym meczu. W sytuacji sam na sam Luis Suarez uderzył wprost w bramkarza, przez co ułatwił mu interwencję. Pozostałe minuty pierwszej odsłony upłynęły pod znakiem przeciętnej i wyrównanej gry, jednak zbyt wiele ciekawego nie zobaczyliśmy. Na tablicy wyników widniało wciąż 0:0.

W składzie Barcy na drugą połowę nie doszło do roszad. Przeciwnie było w Sportingu. Na boisku pojawili się Bast Dost i Gelson Martins, którzy zmienili Ruiza Ristovskiego. Drugie 45. minut rozpoczęło się od spokojnej gry obu drużyn. W 50. minucie bliski szczęścia był Martins, który po minięciu kilku rywali oddał bardzo słaby strzał, jednak ten atak dał jasny sygnał gościom do odważniejszych ataków. Koledzy Portugalczyka nie poszli jednak za ciosem. Na poczynania gości w 60. minucie odpowiedziała za to Barca! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, świetnie do strzału złożył się Paco Alcacer i głową dał Barcelonie prowadzenie. Chwilę później znów na stadionie usłyszeliśmy radość gospodarzy, tym razem jednak powodem było wejście Messiego. W 62. minucie powinniśmy oglądać bramkę wyrównującą. Na 2 metrze od bramki znalazł się osamotniony Dost, jednak znakomicie obronił Cillessen, to powinien być gol! W kolejnych kilkunastu minutach znów powiało nudą. Dopiero w 82. minucie pokazał się Leo Messi, który zza szesnastego metra uderzył w dolny róg bramki Patricio, jednak ten świetnie obronił. Odpowiedź rywali mogła być natychmiastowa, jednak Dost znów pomylił się z bliskiej odległości. W samej końcówce meczu Alcacer był bliski ustrzelenia dubletu, jednak piłka o metr minęła bramkę rywali. W doliczonym czasie gry wynik jednak uległ zmianie, a wszystko za sprawą samobójczej bramki Jeremiego Mathieu. Wynik później już nie uległ zmienia, a Barcelona wygrała 2:0 i fazę grupową zakończyła na pierwszym miejscu.


ZOBACZ TAKŻE: FC BARCELONA - SPORTING {SKŁADY}



Źródło: barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Liga Mistrzów, Sporting Lizbona

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 06.12.2017, 11:26, #1 Pustelnik
Jak wygląda nasza druga linia było aż nadto widoczne zwłaszcza do 60 min.
Grali w niej piłkarze dobrzy ale nie wybitni,żaden z nich nie był w stanie pociągnąć zespołu do stłamszenia przeciwnika o wykreowaniu sobie klarownych sytuacji bramkowych nie wspominając.
Dopiero jak na boisko weszli Messi z Busquetsem zaczęło to wyglądać lepiej ale to przecież nasi podstawowi gracze z once de gala.
Niestety mecze Barcelony coraz częściej przypominają przedstawienia szkolne bo za sztuką przez duże S nie ma to nic wspólnego.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 05.12.2017, 23:05, #2 ZLATKO
Spokojnie i bez specjalnych emocji oglądało się to spotkanie. Najbardziej podobała mi się gra Denisa oraz oczywiście Messiego po wejściu z ławki. Denis ma ewidentnie potencjał na grę w Barcelonie, tylko musi jeszcze wszystko zadziałać w jego psychice, żeby takie popisy panowania nad piłką, świetnych prostopadłych podań i ogólnie błyskotliwości udawały się również z trudniejszymi przeciwnikami. Warto podkreślić spotkanie na plus Rakiticia. Nareszcie. Paco znowu z golem. Nie jest to zawodnik, który kiedykolwiek był specjalnie widoczny i brylujący. Raczej to piłkarz-widmo, ale udowadnia, że ma nosa i zazwyczaj dochodzi przynajmniej do kilku dobrych okazji w meczu. W defensywie Digne zwrócił moją uwagę na sporą ilość odbiorów w jego wykonaniu. Dla mnie jest to idealny zmiennik Alby. Skuteczny i nieustępliwy w defensywie, a w ofensywie również daje radę i nie ma problemów z grą na małej przestrzeni oraz wypadami w wolne obszary po długich podaniach. Cillessen nie miał dużo roboty, ale popisał się jedną wyjątkową interwencją, w której udowodnił swój świetny refleks plus dobrze rozciągnięte ciało :) Moje zdanie na temat Holendra i jego roli u nas jest jasne. Jest on za dobry, żeby grać wyłącznie w Pucharze Króla. Wątpię, żeby został z nami na następny sezon jeśli taka sytuacja się utrzyma. Z drugiej strony TAKI Ter Stegen jak obecnie jak najbardziej zasługuje na grę w lidze i Lidze Mistrzów. Może Valverde do spotkań w Pucharze Króla, ostatniej kolejce w LM dołoży Cillessenowi jeszcze kilka spotkań w lidze ze słabszymi rywalami? Zastanawia mnie od dawna ta sprawa. Kiedyś było prościej. Valdes bronił w dwóch najważniejszych rozgrywkach, a Pinto spokojnie zadowalał się Pucharem Króla ;)
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.