QUIZ

Sprawdź swoją wiedzę o Klubowych Mistrzostwach Świata! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - REAL BETIS

20.08.2017, godzina 20:15 miejsce: Camp Nou, sędzia spotkania: Trujillo Suarez D., widzów: 56480

FC Barcelona 2:0

do przerwy
2:0
Real Betis

Wrócić do normalności

Zapowiedzi SuperPatsonFCB @19.08.2017 | Przeczytano 867 razy

Wrócić do normalności
Źródło: Fully Football

Już jutro Barcelona zainauguruje rozgrywki ligowe w sezonie 2017/18. Pierwszym rywalem - Real Betis.

Jeszcze na dobre sezon się nie rozpoczął, a kibice Barcelony już mają powody do narzekań. Bierność transferowa (o której niżej), porażka, a właściwie deklasacja, w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt (o niej też nieco później) oraz płynące zewsząd wypowiedzi głoszące upadek Barcy i jej tożsamości - to może martwić i zakłócać pracę piłkarzom. Z drugiej jednak strony, trudno o lepszą okazję do udowodnienia, że Blaugranę wciąż stać na walkę o najwyższe laury.

Póki co nikt jednak nie ma wątpliwości - Duma Katalonii atakuje z drugiego miejsca. To nie Katalończycy są faworytem numer jeden do mistrzostwa Hiszpanii. Jest nim Real. Terminarz na początku sezonu jest jednak na tyle korzystny, że aż do końca września inkasowanie kompletu punktów jest obowiązkiem. Pierwsza przeszkoda już jutro. Jest nią Real Betis. Zerknijmy jakie zmiany zaszły w obu drużynach przed nowym sezonem!

 


 FC BARCELONA 


Najważniejszą zmianą w drużynie z Camp Nou do tej pory była oczywiście ta związana z opuszczeniem trenerskiego stołka przez Luisa Enrique. Do tej pory, bo wciąż nie jest powiedziane, że do końca obecnego sezonu prezydentem pozostanie Josep Maria Bartomeu. Miały być hitowe transfery w osobach Marco Verrattiego, a później Philippe Coutinho czy Ousmanne'a Dembélé, a jest jedynie wielki zawód i kompromitacje związane z próbami negocjacji z Liverpoolem i Borussią

Zamiast skupiać się jednak na tym, czego nie ma, skupmy się na tym, co jest. A są trzej nowi zawodnicy - Gerard Deulofeu (w zasadzie "nowy stary"), Paulinho oraz Nélson Semedo. Ten ostatni dał nadzieję, że będzie bardzo dobrym nabytkiem, w przeciwieństwie do byłego zawodnika Evertonu, który w pierwszym rozegranym spotkaniu z Realem zwyczajnie zawiódł. Jest jeszcze pustka po odejściu Neymara do PSG oraz wręcz tłok w kadrze. Miały być odejścia niepotrzebnych zawodników, tymczasem, oprócz transferów TelloMasipa i Mathieu niczego takiego nie doświadczyliśmy. Warto dodać, że dwaj ostatni odeszli za darmo. Oprócz tego wszystkiego, Katalończykom towarzyszy niepokój.

Niepokój związany oczywiście z tym, co Barcelona zaprezentowała w dwumeczu z RealemCarles Rexach, były znakomity piłkarz Blaugrany, w niedawnym wywiadzie powiedział, że jak Barca przegrała 0:4 z Athletikiem Bilbao, to każdy miał to gdzieś, bo Superpuchar nikogo w Hiszpanii nie obchodzi. Z jednej strony można się z tym zgodzić, z drugiej jednak - koło tego, co wydarzyło się przed kilkoma dniami, wręcz nie można przejść obojętnie. Dwie porażki z Realem to duży cios, jednak styl zaprezentowany przez Dumę Katalonii - jeszcze większy. Ernesto Valverde nie miał dużo czasu na poprawienie w zespole tego, co nie funkcjonowało. Korzystny terminarz sprawia jednak, że Bask może umiejętnie wprowadzić poprawki bez negatywnych konsekwencji. Oby.

 


REAL BETIS


W ekipie z Estadio Benito Villamarin miała miejsce prawdziwa rewolucja i żadna litera w tym słowie nie jest nadużyciem. Zaczęła się na samym przodzie - kapitanem okrętu został Quique Setién, który prowadząc Las Palmas zbierał bardzo dobre recenzje zarówno za styl gry, jak i wyniki. W końcówce sezonu coś przestało działać. Tym czymś była współpraca z prezydentem, zarządem, z czasem także piłkarzami. Decyzja o opuszczeniu Gran Canarii obu stronom wyjdzie na dobre. A nawet... trzem. Betis bowiem na zatrudnieniu Setiéna może tylko zyskać.

Najdroższym transferem klubu z Andaluzji w tym sezonie był Victor Camarasa, który na Benito Villamarín przybył z Levante za 7 milionów euro. W poprzedniej kampanii występował wprawdzie w barwach Alaves (37 spotkań w lidze i pucharze, 3 bramki, 2 asysty), jednak było to jedynie wypożyczenie. Do gry w pierwszym składzie awizowani są także inni nowi zawodnicy - Cristian Tello (4 miliony), Sergio León (3,5 miliona) czy Antonio Barragán. W Sevilli powstaje bardzo fajna ekipa, wśród największych optymistów pojawiają się nawet wzmianki o europejskich pucharach. A przecież z Betisem rozstali się ważni piłkarze, na czele z Danim Ceballosem.

Postacią numer jeden jest jednak powracający z wypożyczenia do Rayo Roman Zozulya. W historii klubu nie było chyba jeszcze piłkarza wzbudzającego takie sensacje jak właśnie Ukrainiec. Kibice spadkowicza La Liga nie potrafili zaakceptować 28-latka. Wszystko przez to, że gdy przyleciał do Hiszpanii, miał na sobie koszulkę z godłem Ukrainy, które media pomyliły z symbolem ugrupowania nacjonalistycznego "Prawyj Siektor". Do Zozulyi przylgnęła łatka neonazisty, której, pomimo wielu prób, nie umiał zdjąć. Przez ostatni rok nie występował więc nigdzie - w Rayo po prostu bał się o swoje bezpieczeństwo.

 


BEZPOŚREDNIE POJEDYNKI


Jeśli kibice wracają pamięcią do poprzedniego sezonu, to jednym z najbardziej bolesnych wspomnień jest wyjazdowy mecz z drużyną Betisu. Katalończycy zaprezentowali się wówczas fatalnie, jednak tuż po bramce Alegrii zdobyli bramkę na 1:1. Sędzia nie zauważył jednak, że futbolówka minęła linię bramkową o dobry metr. Ostatecznie gol na remis padł w końcówce, a jego autorem był Luis Suárez, jednak spory niedosyt pozostał.

Jeśli chodzi o pojedynki w stolicy Katalonii, po raz ostatni Real Betis zremisował tutaj 13 maja 2007 roku. Od tamtej pory Andaluzyjczycy rozegrali tutaj osiem spotkań i osiem razy przegrali. Po raz ostatni - na inaugurację sezonu 2016/17 - 2:6.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż tylko raz w ostatnich pięciu meczach (właśnie ich wyniki i strzelców bramek przedstawia poniższa grafika) udało się zachować czyste konto. 

 


TYPY REDAKTORÓW BARCA.PL


Tradycyjnie przed spotkaniem o wytypowanie rezultatu pokusili się redaktorzy naszego portalu. W naszej redakcji panuje optymizm - wszyscy zakładają zwycięstwo Dumy Katalonii.

SuperPatsonFCB: 4:1

Cezary: 3:1

Phenom: 3:2

Cules12: 4:0

Señor Arran: 5:0

DamianF: 4:0

DawajŻyto: 2:0

Silent: 3:0

 


KTO POWINIEN ZAGRAĆ?


W pierwszym meczu nowego sezonu Katalończycy na pewno nie wystąpią w najsilniejszym składzie. W rewanżowym meczu z Realem Madryt kontuzji nabawił się Luis Suárez, który nie będzie do dyspozycji Ernesto Valverde przez miesiąc, niepewne natomiast są występy Gerarda Pique oraz Andresa Iniesty.

Urugwajczyka niemal na pewno zastąpi Paco Alcácer, zaś Pique - Javier Mascherano. Na tych dwóch pozycjach baskijski trener raczej nie pokusi się o niespodziankę. Problem "bogactwa" (przynajmniej w ilości, bowiem przesadnej jakości próżno szukać) jest w pomocy. Być może zadebiutuje nowy pomocnik - Paulinho, co zresztą byłoby w miarę rozsądnym wyjściem. Trudno jednak przewidywać, czy wyjdzie od pierwszej minuty. Prawdopodobnie szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności w linii pomocy dostanie Sergi Roberto. Na prawej stronie zaś okazję powinien dostać Nélson Semedo, który dał świetną zmianę w meczu na Bernabeu.

Wielu kibiców chciałoby występu Marlona, który wczoraj na oficjalnej stronie Barcelony otrzymał numer 24, co pozwala sądzić, że będzie w kadrze pierwszego zespołu w nadchodzącym sezonie. Wątpliwe jednak, że Bask będzie nadmiernie rotował. Mecz z Betisem to okazja na powrót do normalności i pewne zwycięstwo, by morale wystrzeliło w górę. Punkty trzeba bezwzględnie zdobywać od pierwszej kolejki.

Podsumowując, najbardziej prawdopodobny skład, jaki zestawi jutro Ernesto Valverde, prezentuje się następująco:

TRANSMISJA

Znalezione obrazy dla zapytania canal+ sport
Eleven
Godz. 20:15


Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Real Betis, Zapowiedzi

Ankieta - wypowiedz się!

Czy Paulinho powinien wyjść od pierwszej minuty na mecz z Realem Betis?

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 20.08.2017, 07:24, #1 Pustelnik
Te gadki,że Real jest 100 % faworytem do wygrania ligi staną w gardle
mądralom.którzy już podzielili skórę na niedźwiedziu.
Nie było jeszcze drużyny,której dobra passa trwała w nieskończoność
za to zjazd w dół przeżywały takie potęgi jak Ajax,Bayern,Milan czy chociażby
ostatnio Barcelona i ten sam ból dupy czekać będzie niebawem Real.
Walka o mistrzostwo dopiero się zaczyna i w zasadzie każda z ekip ma takie same szanse (patrz mecz Girona-Atletico 2:2)
A więc nie płakać mi tu tylko trzymać kciuki za naszą Barcę a wszystko będzie dobrze.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 20.08.2017, 07:24

+ +2 -
Poziom: 58
dodano: 19.08.2017, 19:54, #2 ZLATKO
Jutro nie ma innej opcji jak tylko pewne zwycięstwo i powoli budowanie formy i konkretnych rozwiązań na ten sezon. Superpuchar z Realem na samym początku sezonu nie był do tego dobrym miejscem. Oczywiście Valverde pewnie ciągle liczy jeszcze na wzmocnienia w postaci transferów. Ja również. Może naiwnie, ale pamiętam o mojej deklaracji dotyczącej transferu Coutinho ;) Również uważam, że w niedzielę wyjdzie taki skład jak podany na grafice. Zastanawiam się tylko nad opcją z Deulofeu, bo Valverde jednak wysłał jego w drugiej połowie ostatniego meczu z Realem, a nie Denisa. Może ma do niego większego przekonania. Ewentualnie już to przekonanie stracił i wróci do opcji z Denisem. Niewiadomych jest kilka. Oprócz wygranej mam wyjątkową nadzieję na dobre występy Roberto. W razie kataklizmu i braku transferów do pomocy ewentualna dobra forma naszego wychowanka będzie jedną z nielicznych nadziei na prezentowanie w miarę dobrego poziomu przez drugą linię.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.