QUIZ

Co wiesz na temat najgorętszego meczu na całym świecie? Sprawdź swoją wiedzę! ROZWIĄŻ QUIZ

Giganci, którzy mogą zastąpić Neymara

Transfery Phenom @28.07.2017 | Przeczytano 2852 razy

Giganci, którzy mogą zastąpić Neymara
Źródło: BPL

Odejście Brazylijczyka jest wciąż prawdopodobne. Katalończycy rozglądają się za następcą utalentowanego skrzydłowego.

Saga związana z przenosinami Neymara do Paris Saint-Germain zmusiła Roberta Fernandeza, dyrektora sporotwego Barcy, do podjęcia działań, mających na celu wyłonienie następcy 25-latka. Na liście życzeń Katalończyków znajdują się aktualnie trzy nazwiska.

Według mediów pierwszym wyborem ma być Paulo Dybala, którego zwolennikiem jest sam Leo Messi. Młody napastnik jest obserwowany przez skautów Barcelony już od czasów gry w Palermo. 23-latek posiada wszystkie cechy, które z powodzeniem pozwoliłyby osiągnąć sukces na Camp Nou. Jego aktualna wartość rynkowa wynosi aktualnie ponad 90 milionów euro.

Drugim kandydatem niespodziewanie stał się 18-letni Kylian Mbappe. Katalończycy mieli rozpocząć już początkową fazę negocjacji z przedstawicielami zawodnika. Media na całym świecie informują jednak, iż napastnik AS Monaco znajduje się już jedną nogą w Realu Madryt, który jest gotowy zapłacić za niego rekordowe 200 milionów euro.

Trzecim i chyba najbardziej zaskakującym graczem z tej listy jest Eden Hazard. Belg od kilku lat jest kluczowym zawodnikiem Chelsea, która nie chce się go pozbywać. Wartość rynkowa 26-latka, według portalu Transfermarkt wynosi 75 milionów euro, jednak w rzeczywistości Hiszpanie musieliby zapłacić za skrzydłowego o wiele więcej.

Oprócz któregoś z tej trójki, FC Barcelona zamierza sprowadzić także Philippe Coutinho, który miałby zasilić środek pola drużyny Ernesto Valverde.


ZOBACZ TAKŻE: Starcie Neymara z Semedo



Źródło: Marca, Le Parisien, MD,

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Hazard, La liga, Mbappe, Neymar, Spekulacje, Transfery

Ankieta - wypowiedz się!

Kto z wymienionej trójki powinien zostać sprowadzony w przypadku odejścia Neymara?

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (11 opinii) Obserwuj

Poziom: 1
dodano: 28.07.2017, 15:43, #1 signaturemove
Powiem krótko, a jak ktoś będzie chciał wyjaśnień, to kiedyś niech mi o tym przypomni.
Wcale nie potrzebujemy zastępcy Neymara, nie potrzebujemy kogoś, kto zbliży się do jego poziomu. Wystarczy przywrócić projekt, w którym to pomocnicy odgrywają kluczową rolę. Jedyny haczyk to ten, że słowo "wystarczy" jest naciągane i pewnie proces przywrócenia tego projektu bardzo długo potrwa i na pewno nie z obecnym zarządem.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.07.2017, 15:44

+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 28.07.2017, 17:43, #2 ZLATKO
Nawet u Guardioli graliśmy najczęściej trzema napastnikami. To oznacza, że ilość napastników dalej będzie podobna i dobrze, żeby tymi napastnikami byli specjaliści, a nie półśrodki. Messi, Eto'o, Henry, Ibrahimović czy Villa. Każdy z nich to jest/była wielka gwiazda i wybitny napastnik, który grał w Barcelonie Guardioli, czyli drużynie, która w najlepszy sposób w historii kontrolowała środek pola. To nie przypadek, że Bojan i Jeffren nie zrobili wtedy wielkiej kariery. Jeśli chcemy dominować podobnie jak w latach 2018-2012 musimy mieć najlepszą pomoc i atak.
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 28.07.2017, 19:43, #3 signaturemove
Tylko, że Guardiola jedynie w pierwszym swoim sezonie dysponował w pierwszej jedenastce trzema gwiazdami (Henry, Eto'o, Messi). W kolejnym sezonie Henry zaczął już mniej grywać, a w jego miejsce był przygotowywany Pedro, a Eto'o zastąpił Ibra. A więc w galowej jedenastce były dwie gwiazdy w ataku. Tak samo, jak w 10/11. W obu tych sezonach Barca prezentowała najwyższy poziom gry kombinacyjnej.
Zauważ, że Guardiola w wielu meczach grał również systemem 4-4-2, zapewne w celu jeszcze większej kontroli na boisku. Często wystawiał Iniestę jako lewego napastnika, jeśli jednak spojrzymy na heatmapy z takich spotkań, to ewidentnie widać, że Iniesta pełnił rolę czwartego pomocnika.
Ja osobiście też jestem za ustawieniem 4-3-3, jednak powinniśmy stosować również 4-4-2, coś w stylu Realu z minionego sezonu.
Co do Bojana, moim zdaniem w jego przypadku zaważyła przede wszystkim psychika. Przypomnij sobie jak stres go zżerał w pamiętnej manicie i jak zepsuł dwie doskonałe okazje. Kto wie, może gdyby sędzia w meczu z Interem uznał jego bramkę, to zyskałby pewności siebie, w końcu ta bramka mogła spowodować to, że obronilibyśmy Ligę Mistrzów jako pierwszy zespół w historii.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 28.07.2017, 21:35, #4 ZLATKO
Jednak z reguły Guardiola preferował 4-3-3. Oczywiście to 4-3-3 nie było jednorodne przez 4 lata. Na początku było klasyczne z Messim i Henry na skrzydłach oraz Eto'o jak klasyczną dziewiątką. Później Pep zrobił z Messiego fałszywą dziewiątkę i przerobił klasyczne 4-3-3 na taktykę z fałszywą dziewiątką. To dalej było 4-3-3, ale bez środkowego napastnika. Pedro może nie był wielką gwiazdą, ale Villa, który przyszedł w sezonie 10/11 już tak. Na temat Bojana zgadzam się, że kluczowa mogła być psychika, ponieważ kiedy wchodził do pierwszej drużyny jeszcze w czasach Rijkaarda to robił furorę. Później zupełnie zgasł, kiedy przyszedł Pep, jakość drużyny się zwiększyła, a co za tym idzie zwiększyły się wymagania. To niestety nie może być usprawiedliwieniem. Nawet jeśli Bojan miał umiejętności czysto piłkarskie na miarę Barcelony to nie miał odpowiednich umiejętności psychicznych, które również są bardzo ważne. Dlatego Laporta na pożegnanie ze swoją prezydenturą sprowadził do Barcelony Davida Ville, a Guardiola nie ukrywał, że był wielkim zwolennikiem tego transferu. Po prostu tak potężna drużyna jak ówczesna Barcelona musiała mieć najlepszych zawodników w każdej formacji.
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 28.07.2017, 21:52, #5 signaturemove
No tak, zgadzam się, ale jakoś nie było popytu na to, aby mieć aż trzy gwiazdy w ataku.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 28.07.2017, 22:18, #6 ZLATKO
Myślę, że przede wszystkim nie było akurat takiej szczęśliwej latynoamerykańskiej podaży ;) Ciekawe jakby wyglądało połączenie pomocy Busquets, Xavi, Iniesta z atakiem Messi, Neymar, Suarez? :)
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 28.07.2017, 22:20, #7 signaturemove
No jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić, Pedro i Villa byli świetni w destrukcji na skrzydłach, a w tym zestawieniu mamy Messiego i Neymara ;)
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 28.07.2017, 22:28, #8 ZLATKO
Dlatego kiedyś napisałem, że wielka drużyna to nie tylko zbiorowisko wielkich nazwisk, ale również kompatybilność, czyli zespół naczyń połączonych. Na papierze połączenie najlepszej pomocy w historii z najlepszym atakiem wygląda kosmicznie, jednak aby dalej zespół był na tak wysokim poziomie w pressingu i destrukcji to któraś z tych wielkich gwiazd musiałaby poświęcić część swojego potencjału na zwykłe harowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że w razie odejścia Neymara natychmiast oprócz pomocy należy szukać wzmocnienia w ataku, ponieważ Messi i Suarez mają 30 lat i co prawda jeszcze przynajmniej 2 sezony pociągną na podobnym poziomie i obrotach, ale już teraz należy dbać o przyszłość.
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 29.07.2017, 08:58, #9 signaturemove
Za hajs z Neymara baluj? Wątpię aby to starczyło ;)
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 28.07.2017, 22:07, #10 PELIKAN
Dybala to nie ta pozycja.
Mbappe to kibic Realu od dzieciaka, na pewno do nas nie przejdzie.

Dla mnie numerem jeden jest Dembele. Słyszałem, że w poprzednim sezonie w większości spotkań grał na lewym skrzydle. Jeśli nie on, to właśnie Coutinho lub Hazard, choć jednego jak i drugiego bardzo trudno będzie wyciągnąć.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 28.07.2017, 16:56, #11 LukiGK1
Nie rozumiem tak dużego zainteresowania Kylianem Mbappe. Rozumiem, że chłopak jest bardzo młody i ma dobry sezon za sobą, ale osobiście dałbym za niego max 60 mln, a w mediach mówi się o 200 mln euro!!!
Skoro on jest tyle wart to Coutinho powinien kosztować 400 mln, a Neymar 600.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.