QUIZ

Twierdzisz, że znasz FC Barcelonę i jej historię od podstaw? Jeśli tak, sprawdź się w naszym... ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - REAL SOCIEDAD

15.04.2017, godzina 20:45 miejsce: Camp Nou, sędzia spotkania: Munuera J., widzów: 81704

FC Barcelona 3:2

do przerwy
3:2
Real Sociedad

Było ciężko, ale Sociedad przegrywa na Camp Nou

Relacje Cezary @15.04.2017 | Przeczytano 4903 razy

Było ciężko, ale Sociedad przegrywa na Camp Nou
Źródło: fcbarcelona.com

Mimo słabej postawy w defensywie, zapas trzech strzelonych goli pozwolił FC Barcelonie pokonać na własnym stadionie Real Sociedad 3:2 i utrzymać trzypunktową stratę do Królewskich na tydzień przed El Clasico.

Goście mogli zaskoczyć piłkarzy Barcelony i szybko wyjść na prowadzenie. Baskowie kombinacyjnie rozegrali swoją pierwszą akcję, rozmontowując obronę Blagurany. Piłka znalazła się pod nogami Mikela Oyarzabala, którego uderzenie powędrowało w nogi Pique. Zawodnicy z San Sebastian nie bali się narzucić rywalom swojego stylu gry i odważnie atakowali pole karne gospodarzy. Otworzyć wynik mógł Carlos Vela, ale w dogodnej sytuacji strzelił wprost w Marca-Andre ter Stegena. Zapędy gości ukrócił Leo Messi. Argentyńczyk dostał piłkę od Luisa Suareza tuż przed szesnastką i popisał się fantastycznym uderzeniem z daleka.

1:0 Leo Messi (17')


Duma Katalonii mogła szybko podwyższyć prowadzenie za sprawą głównych aktorów pierwszego gola. Świetna wymiana piłki między dwójką najlepszych piłkarzy Barcy zakończyła się jednak faulem na Geronimo Rullim. Szczęścia pod bramką Realu Sociedad szukał także Paco Alcacer. W jednej akcji dostał idealne zagranie na jedenasty metr, jednakże futbolówka zaplątała się między jego nogami.

Druga bramka padła w 37 minucie w kuriozalnych okolicznościach. Alcacer niecelnie zagrywał piętką do Luisa Suareza, który jakimś cudem przejął piłkę i uderzył w Geronimo Rulliego. Futbolówka odbiła się od Argentyńczyka i wpadła wprost pod nogi Leo Messiego, który nieco koślawo, ale strzelił drugą bramkę dla swojego zespołu.

2:0 Leo Messi (37')


Zawodnicy Realu Sociedad nie zamierzali się poddawać. Dosyć przypadkowo zdobyli bramkę kontaktową. W 42 minucie w polu karnym gospodarzy szalał Inigo Martinez. Hiszpan uderzył z ostrego kąta między nogami ter Stegena. Futbolówka odbiła się od Samuela Umtitiego i wpadła do siatki.
 

2:1 Samuel Umtiti (42') - samobój


Radość Basków nie trwała długo, ponieważ minutę później Paco Alcacer precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał golkipera Realu. Asystę przy trafieniu Hiszpana zaliczył Leo Messi.

3:1 Paco Alcacer  (44')


Gdy wydawało się, że wynik do przerwy nie ulegnie zmianie, z błędu wyprowadził nas Xabi PrietoLegenda zespołu z San Sebastian idealnie ułożyła stopę przy dograniu Williana Jose i z woleja pokonała bezradnego ter Stegena.
 

3:2 Xabi Prieto  (45'+2)

W drugiej połowie oglądaliśmy nudne widowisko, zupełnie nie przypominające pierwszych 45 minut. Piłkarze obudzili się dopiero w doliczonym czasie gry. Najpierw piłkę meczową miał Yuri, następnie po przeciwnej stronie boiska, Luis Suarez. Oboje nie wykorzystali dogodnych okazji i wynik nie uległ zmianie. Juan Martinez Munuera bez wyrzutów sumienia zagwizdał po raz ostatni i trzy punkty zostały na Camp Nou. Duma Katalonii zagrała przeciętne spotkanie i nadal ma parę aspektów do poprawy przed rewanżowym pojedynkiem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Barcelona nie zazna chwili wytchnienia. Ekipa Luisa Enrique spróbuje odrobić trzybramkową stratę do Juventusu. Czy Katalończycy dokonają kolejnej remontady na Camp Nou? Dowiemy się tego już w najbliższą środę. Natomiast w niedzielę będziemy świadkami kluczowego dla losów mistrzostwa spotkania. Szlagier, który elektryzuje wszystkich na świecie. El Clasico! 


Źródło: Barca.pl

Tagi: fc barcelona, laliga, Real Sociedad, relacja

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (7 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 41
dodano: 16.04.2017, 08:30, #1 budrys60
Postawa i gra naszej drużyny raczej d..y nie urwała,ale pozostało nam się cieszyć tylko z wyniku.Skupmy się na meczu środowym,będzie bardzo ciężko ale podobno wiara przenosi góry.Zdrowych,spokojnych świąt dla redaktorów i wszystkich kibiców.
Poziom: 21
dodano: 16.04.2017, 11:01, #2 Redakcja: SuperPatsonFCB
Również wesołych Świąt i mokrego Dyngusa jutro. A przy okazji drugiej remontady :D
Poziom: 84
dodano: 16.04.2017, 06:59, #3 Pustelnik
⭐Przede wszystkim życzę wesołych świąt wszystkim fanom i naszemu zespołowi redakcyjnemu...
Zrobili nam piłkarze miły prezent na święta pokonując bądź co bądź niewygodnego przeciwnika i pierwszy kroczek z założeń na ten miesiąc został zrobiony.
Nie pastwmy się więc nad stylem tylko doceńmy to co mamy.
Jest w naszej grze mnóstwo rzeczy do poprawy ale o tym to sobie będziemy dyskutować w przyszłym sezonie.
Jeszcze raz życzę wszystkim wesołych świąt.
Poziom: 21
dodano: 16.04.2017, 11:00, #4 Redakcja: SuperPatsonFCB
W imieniu całej redakcji dziękuję za życzenia i nawzajem!
dodano: 15.04.2017, 23:11, #5 Stary Dziad [31.0.42.***]
Ważniejszy moim zdaniem jest środowy mecz niż ten w madrycie.
Eliminując Juwentus jest szansa na puchar Ligi Mistrzów, a to zdecydowanie b.prestiżowe i międzynarodowe rozgrywki.
We środę szansa jest wbrew pozorom spora i wierzę, że się uda.
Warunek bardzo istotny, to nie stracić bramki.
To niebywale trudne, ale muszą w defensywie dać radę.
Przód powinien dać radę z kolei wpakować rywalom kilka bramek.
Muszą wyjść niesamowicie zjednoczeni i zagrać na najwyższym poziomie.
Potrafią. Odprawiali z 5, 6, 7 bramkami świetne zespoły w LM.
Pora zagrać wybornie i skutecznie, awans jest bardzo trudny ale możliwy.
Poziom: 66
dodano: 15.04.2017, 22:57, #6 LukiGK1
Nie podobała mi się nasza dzisiejsza postawa, ale można na nią przymknąć oko, bo przecież wygraliśmy, a to jest najważniejsze. Zdobywamy ważne trzy punkty pokonując ,,niewygodnego'' przeciwnika. Przed nami chyba dwa najważniejsze mecze sezonu. Jak ich nie wygramy (tego pierwszego bardzo wysoko) to będziemy mogli myśleć już jedynie o finale pucharu króla.
Poziom: 58
dodano: 15.04.2017, 22:50, #7 ZLATKO
Mam nadzieję, że słabe tempo dzisiejszego spotkania wynikało głównie z tego, że nasi zawodnicy nie grali na 100% możliwości, a nie z problemów z przygotowaniem fizycznym. Biorąc pod uwagę, że w przyszłym tygodniu gramy dwa bardzo ważne mecze z mocnymi drużynami jestem w stanie zrozumieć tę pierwszą opcję. Teraz możemy chwilę odetchnąć, ale już niedługo siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy...Mam nadzieję, że się nie rozbijemy ;)
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.