QUIZ

Z okazji ostatniego dnia okienka transferowego mamy dla Was test z wiedzy na temat ruchów... ROZWIĄŻ QUIZ

Tydzień z Głowy: Panie Trenerze, teraz to już nie ma odwrotu

Publicystyka jarmool @06.09.2016 | Przeczytano 2076 razy

Tydzień z Głowy: Panie Trenerze, teraz to już nie ma odwrotu
Źródło: goal.com

Dziś będzie i krótko, i na temat. Czytając ten nagłówek na pewno zastanawiasz się o co może mi chodzić? Już śpieszę z tłumaczeniem. 

Zaczynając ten tekst, miałem na myśli to, że w aktualnym sezonie oczekuję od Barcy zwycięstw. Nie, nie chodzi mi o wygrywanie dziesięciu czy dwudziestu meczu z rzędu, bo do tego każdy w mniejszym lub większym stopniu zdążył przywyknąć. Chodzi mi tu o zdobycie trzech najważniejszych trofeów bieżącego sezonu – wygranie Ligi Mistrzów, ukończenie rozgrywek La Liga na najwyższym stopniu podium oraz zwycięstwo w Pucharze Hiszpanii. Lecz czy nie co sezon takie same cele przyświecają drużynie z Katalonii? Oczywiście, że tak.

Każda w miarę licząca się oraz twardo stąpająca po ziemi europejska drużyna, zaczynając kolejne rozgrywki, mierzy jak najwyżej. Jednak jak wiadomo, zgarnąć wszystko udaje się tylko nielicznym. Piłkarze Barcelony na zakończenie każdego sezonu znajdują się w czołówce drużyn z Europy, jednak nie zawsze udaje im się osiągnąć wcześniejsze założenia. Często spowodowane jest to brakiem szerokiej kadry, kontuzjami, nadmiarem meczów itp. Panie Enrique, przykro mi, ale w tym sezonie nie będzie można używać już tych wytłumaczeń. Jako kibic Barcelony, jednej z największych drużyn na świecie, oczekuje od Pana zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. Mając tak szeroką kadrę, a w niej najlepszego piłkarza w historii futbolu oraz kilku innych genialnych zawodników, nie może być inaczej. Wiadomo, że drużyny pokroju Realu Madryt, Juventusu, Bayernu czy Manchesteru City też dysponują wieloma zawodnikami. Jednak to Barca potrafiła zdobywać potrójną koronę w 2015 roku, grając przez cały sezon praktycznie tym samym składem. Sytuacja tego wymagała, gdyż trener nie miał zbyt wielu możliwości roszad. Udało się wtedy wygrać i chwała drużynie za to.

W tym roku Enrique może wystawić praktycznie dwie równe jedenastki i dzięki temu kluczowi zawodnicy będą mogli odpocząć, a zmiennicy ogrywać się w mniej ważnych meczach. To musi przynieść sukces. Takie udogodnienie musi przynieść sukces, nie widzę innej opcji i wierze, że za kilkanaście miesięcy będziemy mogli razem cieszyć się z kolejnych sukcesów.  


Źródło: własne

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (7 opinii) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 07.09.2016, 07:07, #1 Pustelnik
No to postawiłeś trenera pod ścianą...
Jak nie spełni Twoich oczekiwań to zakładam,że będzie miał u Ciebie przechlapane.
A teraz na poważnie...
To nic złego,że chcesz aby drużyna ,której kibicujesz wygrywała wszystko co się da,ja też mam takie życzenie,ale to nie takie proste i niestety nie zawsze decyduje o tym skład jakim trener dysponuje.
Może pierwszy przykład z brzegu,Bayern Monachium.
Pep ze swoją kamandą zdominował Bundesligę i przez trzy sezony powymiatał wszystko co w piłce niemieckiej było do wygrania.
Ale w elitarnych rozgrywkach LM nie zaistniał.
Też na papierze miał atomowy zestaw ludzi ale niestety zawsze było jakieś ale.
Jeżeli Enrique nie wygra trypletu to ja na pewno się na niego nie obrażę bo zdaję sobie sprawę ile czynników wpływa na odniesienie takiego sukcesu.
Czasami decydują detale a czasami zwykła odrobina szczęścia.
+ +1 -
Poziom: 10
dodano: 07.09.2016, 12:06, #2 jarmool
Nie chodziło mi tutaj dosłownie o to, że Blaugrana musi wygrać wszystko, mimo tego, że jako kibic Barcy mam prawo tego oczekiwać. Miałem tu na mysli bardziej to, ze Enrique nie bedzie mógł już usprawiedliwiać gorszych wyników brakiem szerokiej kadry i brakiem klasowych zmienników. Sytuacja ta na pewno zmniejszy margines błędu i będzie wymagała maksymalnego wysiłku przez cały sezon. Powyższy tekst właśnie to miał ukazać.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 06.09.2016, 21:20, #3 ZLATKO
Przepraszam, ale ten tekst wygląda trochę jakby był napisany przez na maksa rozpuszczonego fana Barcelony. Lepiej jednak być realistą. O ile liga należy do najbardziej sprawiedliwych rozgrywek i jeżeli drużyna z trenerem wykorzystają swój potencjał to ją wygrają, o tyle w pucharach sprawa wygląda inaczej i tam szczęście ma większy wpływ, więc trudniej jest cokolwiek przewidywać.
+ +1 -
Poziom: 10
dodano: 07.09.2016, 00:18, #4 jarmool
Musze przyznać Ci rację, jestem rozpuszczonym kibicem Barcelony... Nic nie poradzę na to, że od kiedy jej kibicuje to nie miała większego kryzysu i wygrywa prawie regularnie jakieś trofeum. Pozdrawiam ;)
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 07.09.2016, 00:44, #5 ZLATKO
Najważnejsze, żeby to rozpuszczenie nie przejawiało się końcem kibicowania Barcelonie po ewentualnym sezonie bez trofeów ;) Każdy z nas w ostatnich latach przyzwyczaił się do regularnego zgarniania tytułów, ale pamiętam też ostatnie 2 sezony Rijkaarda i sezon Martino gdzie nie wygraliśmi nic. Takie okresy powinny uczyć większego cieszenia się z późniejszych sukcesów, ale też kibicowaniu drużynie w słabszych chwilach. Dlatego z zasady nigdy przed sezonem na nic się nie nastawiam, tylko spokojnie czekam na to co przyniesie przyszłość.
+ +1 -
Poziom: 66
dodano: 07.09.2016, 00:05, #6 LukiGK1
Ja na potrójną koronę nie liczę bo sezony, w których się ją wygrywa zdarzają się rzadko. Barca trypletów ma chyba najwięcej. My go wygraliśmy zaledwie półtora roku temu i oczywiste jest, że chcemy znowu wygrać wszystko, ale kolejny taki świetny sezon jak 14/15 szybko się może nie zdarzyć i nie ma co na to liczyć. Bardzo bym chciał jednak, żebyśmy znowu wygrali LM i ligę. W ostatnich latach Real wygrał dwie, a my jedną. Jeżeli wygralibyśmy w tym roku to można będzie mówić, że wygrywamy ją z Realem na przemian, no i oczywiście nie można pozwolić, żeby Cristiano i spółka w tym roku wygrali ją drugi raz z rzędu co nikomu się jeszcze nie udało. A co do ligi to wiadomo, że jest to najważniejsze trofeum do zdobycia dla każdego większego zespołu w każdym kraju. A Puchar Króla jest mniej ważny, a w styczniu zawodnicy tracą dużo sił rozgrywając w nim mecze. Nie uważam oczywiście przez to, że mamy go sobie całkowicie odpuścić. Ale pisanie, że mamy dwie kompletne jedenastki, które pozwalają nam walczyć na trzech frontach brzmi jak gadanie z ,,fifowcem" o trybie menadżerskim. Bo nie wystarczy wstawić byle zmiennika za Messiego, żeby ten zagrał za Leo na miare oczekiwań. W rzeczywistości każda zmiana i roszada skutkuje o losach drużyny w każdym meczu. Nie wygramy z Realem ligowego meczu naszym drugim składem, żeby wygrać kolejny podstawą z Atletico w LM. Takie rzeczy tylko w grach.
+ +1 -
Poziom: 42
dodano: 06.09.2016, 21:20, #7 jeykey1543
Na tę chwilę jesteśmy faworytami do potrójnej korony, ale musimy być zdecydowanie lepsi by sędziowie i pech nie pokrzyżowali nam planów.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.