QUIZ

Twierdzisz, że dużo wiesz o Leo Messim? Sprawdź swoją wiedzę o gwieździe FC Barcelony! ROZWIĄŻ QUIZ

Tydzień z Głowy: Argentyno, módl się!

Publicystyka jarmool @02.08.2016 | Przeczytano 589 razy

Tydzień z Głowy: Argentyno, módl się!

Logicznie patrząc, większość z Was, czytelników tej strony jest kibicami Barcelony, a co za tym idzie również Messiego i reprezentacji Argentyny. Nie ma w tym nic dziwnego. Podejrzewam więc, że pamiętacie wciąż sytuację z Copa America. W dzisiejszym tekście chciałbym wrócić do tego smutnego (mimo osiągniętego finału) tematu. 

Reprezentacja Argentyny, jak to na wielkich turniejach bywa, napakowana była wielkimi gwiazdami. Messi, Di Maria, Higuain i wielu innych. Nikogo nie zaskoczyło chyba to, że bez większych problemów drużyna ta doszła do upragnionego finału. W głowach wszystkich Argentyńczyków wreszcie pojawiła się nadzieja. Pomyśleli sobie – w końcu się uda, nie ma innej możliwości, Messi rozgrywając kilkadziesiąt minut, strzelił kilka bramek, nikt nas nie zatrzyma. Ja, mimo iż Argentyńczykiem nie jestem, pomyślałem tak samo. W głębi duszy ucieszyłem się, bo poczułem, że ten finał w końcu będzie szczęśliwy. Zawodnikom Martino się to po prostu należało. Po latach porażek w finałach musieli w końcu osiągnąć upragniony cel. Gdy wstałem rano, moim oczom ukazał się obraz smutku i rozpaczy. Od razu wiedziałem, o co chodzi. Argentyna znów przegrała. Na dodatek w karnych.  W mojej głowie automatycznie pojawiła się ciekawość – kto nie wykorzystał jedenastki? Tym pechowcem był nie kto inny jak Messi – facet, bez którego reprezentacja Argentyny przez ostatnie 5-10 lat nie osiągnęłaby niczego. Po kilku minutach dotarła do mnie kolejna wiadomość – La Pulga kończy reprezentacyjną karierę. W tym momencie, widząc zalanego łzami Leo, zrobiło mi się po prostu przykro. Zawodnik Barcelony przez wszystkie lata kariery poświęcał się grze w reprezentacji jak mało kto. Nigdy nie odpuszczał, rozgrywając w niej nawet mecze o przysłowiową pietruszkę. Gdzie jest sprawiedliwość? 

Decyzją Messiego nie jest nieodwołalna. Podejrzewam (i mam nadzieję), że była ona podjęta w złości i pod wpływem sytuacji. Jednak jest coś jeszcze, co mnie w tej sytuacji zdziwiło. Reakcja Argentyńskich kibiców, którzy wiadomością o zakończeniu przez Messiego reprezentacyjnej kariery zbytnio się nie przejęli, ba, pojawiły się głosy, że teraz reprezentacja może być nawet lepsza. Serio? Czy naprawdę tak uważacie? Argentyno, módl się, żeby twojemu kapitanowi odwidziała się reprezentacyjna emerytura, bo bez niego w najbliższym czasie nie dość, że nie osiągniesz finału Mistrzostw Świata czy Copa America, to naprawdę może być z twoją reprezentacją krucho. 

*****

Argentyna ma pecha do trenerów. Podczas MŚ w 2006 roku trenerem był Jose Pekerman. Turniej ten Argentyna zakończyła na ćwierćfinale po porażce z Niemcami w rzutach karnych. Dla tamtej drużyny nie był to sukces. Pamiętam emocje, które targały mną podczas tego spotkania. Miałem 10 lat, wtedy już kształtowały się moje piłkarskie upodobania i wiem, że sercem byłem bliżej Argentyny. Rok 2010. Trenerem Albicelestes jest Boski Diego Maradona. W fazie grupowej Argentyna gra pewnie, lecz bez polotu, co budzi obawy mimo wyjścia z grupy. W 1/8 finału reprezentacja ta trafia na drużynę Meksyku i odprawia ją z kwitkiem. Mecz ten uspokoił sceptyków i wlał wiarę w zawodników Maradony. Następnym przeciwnikiem są Niemcy. Wszyscy chcą zemsty za 2006 i głęboko wierzą, że mogą ograć rywali z Europy. Wszystko jednak kończy się dość szybko. Argentyna przegrywa 0:4 i wraca do domu. Maradona z Boga staje się wrogiem numer jeden, kibice obwiniają go za porażkę i biorąc pod uwagę to, co wiemy dziś  - czyli, sposób w jaki Maradona przygotowywał zawodników i organizację, która była na bardzo niskim poziomie - można powiedzieć, że robili to słusznie. Przychodzi rok 2014. Trenerem Argentyny jest Alejandro Sabella - gość, wyglądający na bojącego się własnego cienia. Mistrzostwa Argentyna rozgrywa na swoim kontynencie, co automatycznie stawia ją w roli faworyta. O rundzie grupowej nie będę wspominał, bo nie ma po co, powiem tylko, że zawodnicy Sabelli wychodzą z niej z pierwszego miejsca. Faza pucharowa dostarcza wielu emocji. Ze Szwajcarią zawodnicy Albicelestes męczą się niemiłosiernie, z Holandią wygrywają w karnych po bezbramkowym, ale niesamowicie dramatycznym remisie i jakimś cudem wchodzą do upragnionego finału. Tam czekają na nich starzy znajomi – Niemcy. Reprezentacja, która na dwóch ostatnich mistrzostwach brutalnie wyrywała wiarę w zwycięstwo z serc spragnionych Argentyńczyków, zrobiła to po raz trzeci. Nie można być bliżej zwycięstwa, przegrywając dopiero w dogrywce. 

Reprezentacja mająca w swoich szeregach takich zawodników nie może raz za razem przegrywać. Moim zdaniem za większość z tych porażek trzeba obwiniać trenerów. Po porażce w tegorocznym finale Copa America zwolniony został kolejny – Gerardo Martino. Media od razu zaczęły snuć domysły nad nazwiskiem nowego selekcjonera. Według mnie jednak wybór jest prosty – powinien nim być ktoś z dwójki Argentyńczyków: Marcelo Bielsa lub Diego Simeone. Argentyno, módl się, żeby tak było, bo z twoją reprezentacją może być naprawdę krucho. 

Edit: Pisząc ten tekst, wczoraj wieczorem, nie wiedziałem, że już następnego dnia znane będzie nazwisko nowego selekcjonera. Albo inaczej. Będzie wiadomo kto będzie trenerem reprezentacji, bo nazwisko to większości z nas nie jest i nie było wcześniej znane. Czy to jest dobre rozwiązanie? Nie wiem. Tak samo, jak nie wiem, kim jest ten człowiek. Ale nie czuje się z tym źle, skoro nawet Wikipedia mało co o nim mówi. Podejrzewam, że reprezentacja Argentyny za rządów tego Pana znowu będzie grała swoje. Jak wyżej wspomniałem - drużynę tą uratować może tylko Bielsa lub Simeone (na którego lot, podobno nie było stać argentyńskiego związku piłkarskiego). 


Źródło: własne

Tagi: Argentyna, Copa America, Messi

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (6 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 84
dodano: 03.08.2016, 08:22, #1 Pustelnik
Skoro rodzimi trenerzy z Argentyny nie dają rady to może wypada sięgnąć po kogoś kto mając już uznaną markę potrafi wykrzesać z tego materiału coś więcej niż tylko dojście do finału.
Jak by to się nie potoczyło to z kilkoma gwiazdorkami trzeba będzie się pożegnać i postawić na takich,którym się chce.
dodano: 02.08.2016, 20:29, #2 Stary Dziad [31.0.32.***]
Ani Bielsa ani Simeone nie byli brani pod uwage z...uwagi na ich zaangazowanie poza Argentyna i brak mozliwosci pracy z kadra.
Jesli zas chodzi o wygrywanie waznych imprez lub ich przegrywanie w rzutach karnych, to poza doborem kilku wykonujacych, zaden trener nie ma wplywu na ich wynik i wynik calego meczu oraz wygrania danej imprezy.
Karne to kompletna najczesciej loteria.
Nawet trzecio ligowy klub z Mongolii moze wygrac w karnych z najlepsza ekipa na swiecie. Choc nigdy do takiej konfrontacji nie dojdzie...
Poziom: 42
dodano: 02.08.2016, 23:50, #3 jeykey1543
Jeśli jest się dobrym to się do karnych nie powinno dopuścić, dlatego trener ma 30 minut na dobre zmiany i zmotywowanie zawodników.
Poziom: 26
dodano: 02.08.2016, 21:56, #4 Janusz99
Niestety tak to właśnie wygląda. Messi po tych wszystkich błaganiach wróci do reprezentacji, ale chwila odpoczynku jest w tym przypadku potrzebna.
Poziom: 66
dodano: 02.08.2016, 21:53, #5 LukiGK1
Na miejscu Messiego jakbym zobaczył kto objął kadrę Argentyny oddaliłbym się od niej jeszcze bardziej. Przecież ten zespół potrzebuje porządnego trenera z charyzmą, a nie nieznanego bolka, który będzie pieprzył, że postara się z nimi coś wygrać, a będą to tylko puste słowa. Oprócz Simeone jeszcze Jorge Sampaoli byłby dobry. Gdyby tak szybko nie podpisywał umowy z Sevillą to teraz prawdopodobnie czytalibyśmy, że to on poprowadzi Albicelestes.
Poziom: 58
dodano: 02.08.2016, 19:28, #6 ZLATKO
Nie od dziś wiadomo, że związki piłkarskie w krajach Ameryki Południowej to patologia. Marnowanie potencjału najlepszych zawodników ciąg dalszy.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.