QUIZ

Sprawdź, ile wiesz o Atletico Madryt! ROZWIĄŻ QUIZ

Tydzień z Głowy: Plotki, Ploteczki...

Publicystyka jarmool @26.07.2016 | Przeczytano 1401 razy

Tydzień z Głowy: Plotki, Ploteczki...

W dzisiejszych czasach sytuacja na rynku transferowym zmienia się bardzo dynamicznie, a o finalnym sukcesie świadczyć mogą minuty. Po przykłady nie trzeba sięgać głęboko w przeszłość. Wystarczy przypomnieć sobie sytuację z transferem Davida De Gei i spóźnioną ofertą Realu Madryt. 

Patrząc na transfery przeprowadzane przez włodarzy Dumy Katalonii, śmiało można stwierdzić, że drużyna Luisa Enrique może być jednym ze zwycięzców letniego okna transferowego. Zakupy przeprowadzane po cichu i kwoty, które wydawane są na piłkarzy, pokazują, że osoby odpowiedzialne za negocjacje uczą się na błędach. Dotychczas zakontraktowanych piłkarzy można nazwać Młodymi Wilkami. Wszyscy czterej (Umtiti, Suarez, Digne i Gomes) mają 22 lata, co świadczy o tym, że Barcelona powoli odchodzi od modelu gry samymi wychowankami, a raczej zaczyna inwestować w młodzież z innych klubów. Jest to okolizność na pewno zastanawiająca, lecz nie do końca martwiąca. Uważam, że jeśli sytuacja tego wymaga to na jakiś czas można zrezygnować z usług młodych adeptów barcelońskiej szkółki i dać im się ‘’wyszaleć’’ za granicą. Wrócą lepsi albo zostaną tam gdzie poszli, kontynuując karierę poza hiszpańskimi granicami. Sam prezydent Blaugrany kilka dni temu wypowiadał się o spadkowej tendencji wyławiania młodych talentów z La Masii i również przyznał, że jeszcze przyjdzie dobry czas dla wychowanków. Tematem dzisiejszego tekstu nie będą jednak nowe nabytki, gdyż o tym pisał mój redakcyjny kolega tutaj. Będą nim plotki transferowe, którymi wszyscy na co dzień żyjemy.

Na owe plotki mogą wpływać setki czynników, lecz chyba najbardziej znanym są działania agentów samych piłkarzy. Chcąc wywindować cenę lub podnieść wysokość pensji zawodnika przy przedłużaniu kontraktu, bardzo często puszczają w eter informację o zainteresowaniu innego klubu. Zagrywki takie udawały się kiedyś za każdym razem, teraz, większość decydentów jest już bardzo czujna i nie daje się na nie nabierać.  

Dużą rolę w powstawaniu plotek transferowych mają kibice. Na każdym kroku spotykam się z komentarzami w stylu: ‘bierzcie Verattiego’ albo ‘podobno Gameiro już jest w Barcelonie’. I o ile skauci Barcy tych komentarzy nie śledzą, to media owszem. Osobiście nigdy w takie komentarze się nie bawię, bo wiem, że to nic nie da i gdy napiszę: ‘kupcie Ronaldo’ to i tak żaden dyrektor sportowy na to nie spojrzy, a tym bardziej, spełni moją prośbę. Zawsze podziwiam tych wytrwałych Facebookowych komentatorów, aczkolwiek ich nie krytykuje, bo wiem, że media społecznościowe do tego właśnie są.

 A propos mediów społecznościowych – pamiętacie sytuację, w której Lacazette zaczął obserować na Twitterze oficjalny profil FC Barcelony? Pewnie, że pamiętacie. Od razu podniosły się głosy, mówiące, iż czarnoskóry zawodnik zmierza w kierunku Katalonii, co jak wiemy – nie było prawdą. Taka sytuacja bardzo mocno pokazuje, jak wielki wpływ na kreowanie plotek transferowych mają social media. Była też kiedyś podobna akcja z Messim, jednak szczegółów jej nie znam i pewnie nikt z nas ich do końca nie pozna. Pewnego dnia Leo zaczął obserwować na Instagramie profil Chelsea Londyn. Jak wiemy, sponsor angielskiej drużyny jest również sponsorem Argentyńczyka, co wzbudziło niemałe poruszenie wśród zainteresowanych, gdyż podobno ów firma zamierzała wyłożyć kwotę odstępnego i ściągnąć Messiego nad Tamizę. Tak się dobrze złożyło, że Leo w tym okresie przedłużał kontrakt ze swoim obecnym klubem. Sytuacja ta na pewno w negocjacjach mu nie przeszkodziła. Ale czy to naprawdę miało miejsce? Podejrzewam, że to tylko kolejna plotka.

Jak widać, nie ma co za bardzo się wszystkimi insynuacjami fascynować, aczkolwiek warto je śledzić, bo część z nich na pewno jest prawdziwa. Sposób ich kreowania zależy od aktualnych potrzeb rynku, a dobrze wiemy, że rynek transferowy jest bardzo dynamiczny, co dobitnie pokazuje sytuacja, chociażby z transferem Andre Gomesa. Media żyją z plotek, które my później czytamy, a potem przekazujemy dalej, po drodze zawsze trochę przekształcając. I tak kręci się cała maszynka. I kręcić się będzie coraz szybciej i szybciej.


Źródło: własne

Tagi: Plotki, Tydzień z Głowy

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 82
dodano: 27.07.2016, 07:08, #1 Pustelnik
jarmool!
Twoja publicystyka zabrzmiała w moich uszach jak próba tłumaczenia się użytkownikom tego portalu z tego,że piszecie często o „rzekomych” transferach,które w rzeczywistości nie dochodzą do skutku.
Zawsze tak jest w okienkach transferowych,że następuje przetasowanie piłkarzy i po to właśnie są takie portale jak nasz żeby o tym informować.
Kilku tu piszących kręci nochem,że po co pisać o rzeczach niesprawdzonych itp.ale przecież nikt im nie każe czytać a potem bełkotać jacy to są z tego niezadowoleni.
Pięknym tytułem oprawiłeś swój artykuł „Plotki, Ploteczki...w pełni odpowiada temu o czym napisałeś.
Nie zwracajcie więc uwagi na malkontentów tylko róbcie swoje- dobra robota.
Poziom: 10
dodano: 27.07.2016, 08:20, #2 Redakcja: jarmool
Pisząc ten tekst chciałem spojrzeć na całą okołotransferową sytuację z przymrużeniem oka. W żadnym razie nie staram się tłumaczyć wszystkich piszących na temat transferów. Sam na ten temat piszę i uważam, że to za rzecz normalną, bo jak wspomniałem - "Media żyją z plotek". Dzięki za dobre słowo! Pozdrawiam
Poziom: 26
dodano: 26.07.2016, 22:39, #3 Janusz99
Osobiście podczas okienek transferowych po przeczytaniu tytułu artykułu i ewentualnie wstępu wiem wszystko i nie chcę się dalej wgłębiać w wymyślane historię dziennikarzyków. Wolę poczekać parę dni i to wystarcza, a w trakcie tych kilku dni dowiaduję się, że zawodnik już 2 razy powinien zawitać w danym klubie i 2 razy, że nie ma szans na taki transfer.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.