QUIZ

Co wiesz na temat poszczególnych piłkarzy Barcy i Realu? Sprawdź swoją wiedzę w naszym quizie! ROZWIĄŻ QUIZ

Liga Mistrzów #2 - Glikomania w Monaco

Liga Mistrzów SuperPatsonFCB @01.10.2016 | Przeczytano 926 razy

Liga Mistrzów #2 - Glikomania w Monaco
Źródło: theguardian.com

Zapraszamy na podsumowanie drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.


PODSUMOWANIE 2. KOLEJKI FAZY GRUPOWEJ


 

Czy może być lepsze podsumowanie kolejki Ligi Mistrzów od przytoczenia statystyki 2,9 gola strzelonego w każdym jednym spotkaniu? Chyba nie. Miniona seria gier w najbardziej prestiżowej lidze europejskiej była bardzo emocjonująca, a kibice nie mieli prawa narzekać na nudę.

 

Zacznijmy od konfrontacji w grupie E. Robimy to z jednego, prostego powodu - wielkim bohaterem Monaco został Kamil Glik, który w czwartej minucie doliczonego czasu gry uderzył z woleja z linii 16 metra i zrobił to w sposób tak fenomenalny, że piłka zatrzepotała w okienku bramki niemieckiego Bayeru. Teraz żaden z kibiców klubu z Księstwa nie pamięta o tym, że Polak nie popisał się przy bramce Chicharito - wszyscy w głowach mają ten fenomenalny strzał. To właśnie Kamilowi poświęcony jest tytuł niniejszego artykułu. W drugim spotkaniu tej grupy zwycięstwo w Rosji wywalczył Tottenham, który po dobrym meczu pokonał CSKA. Polskiego kibica, przynajmniej w teorii, najbardziej interesowała we wtorek grupa F, w której drugie spotkanie w tegorocznej edycji Champions League rozegrać miała Legia. I cóż, rozegrała. Co więcej - pod wodzą debiutującego Jacka Magiery zaprezentowała się o wiele lepiej niż w meczu z Borussią (to nie był jednak żaden wyczyn), jednak nie wystarczyło to do zdobycia choćby punktu na terenie mimo wszystko doświadczonej i lepszej pod każdym względem drużyny. Porażka 0:2 nie wygląda jednak jak 0:6 - przynajmniej tyle. W innym meczu tej grupy Borussia zremisowała u siebie z Realem 2:2, mimo, iż z gry zasługiwała na więcej. Los Blancos zaliczyli tym samym trzeci remis z rzędu, co jednak wielkim wstydem nie jest - wicemistrz Niemiec jest przecież drużyną dobrą, a remis na wyjeździe w takich okolicznościach nigdy złym wynikiem nie będzie. Furorę w Lidze Mistrzów robi na razie Leicester, które po sensacyjnym zdobyciu mistrzostwa Anglii odniosło drugie zwycięstwo w fazie grupowej - tym razem na King Power Stadium poległo Porto. Drugi mecz przyniósł dla mnie wielkie zaskoczenie - Kopenhaga pokonała na własnym obiekcie belgijski Club Brugge aż 4:0 i zajmuje drugie miejsce w grupie, o trzy punkty wyprzedzając klub z Portugalii. Spodziewałem się, że goście zapunktują, a tutaj okazało się, że w Danii nie mieli żadnych argumentów. Faworyci nie zawiedli w grupie H - Juventus pewnie pokonał chorwackie Dinamo 4:0 (bramka byłego piłkarza Barcelony Daniego Alvesa), zaś Sevilla pokazała, że nie chce w tym roku odpaść z Ligi Mistrzów już po fazie grupowej i pokonała Lyon. Skromnie, bo tylko 1:0, ale jednak.

 

Przegląd środowych wydarzeń zaczynamy od grupy C, w której działo się bezapelacyjnie najwięcej. O meczu Borussii Barceloną szerzej pisaliśmy TUTAJ. Co jednak warto w tym miejscu powiedzieć - na pewno to, że wreszcie po wejściu zawodnika z ławki mamy do czynienia z pozytywnym impulsem, który pomaga odwrócić losy spotkania. Wyrównujący wynik Arda Turan był przecież zawodnikiem, który spotkanie zaczął na ławce rezerwowych. Drugie spotkanie to prawdziwy rollercoaster i spektakl, a także pierwszy mecz bez zwycięstwa Pepa Guardioli na ławce szkoleniowej Manchesteru CityCeltic udowodnił, że u siebie będzie niezwykle niebezpieczny, remis 3:3 to z pewnością powód do optymizmu. Trenerzy niebieskiej części Manchesteru muszą przeanalizować co było nie tak, by w kolejnych meczach drużyna tylu bramek nie traciła. We wtorek swój moment chwały miał Glik - w środę swoje trzecie trafienie w tej edycji zanotował Milik, którego Napoli rozbiło Benfikę 4:2 (prowadziło już 4:0). Włoski klub lideruje stawce i po dwóch meczach ma... cztery punkty przewagi nad drugim Besiktasem. Ten zmarnował szansę na zwycięstwo w Turcji i ledwie zremisował z ukraińskim Dynamem. Hitem drugiej kolejki fazy grupowej była niewątpliwie powtórka z półfinału poprzedniej edycji, czyli konfrontacja Atletico  Bayernem. Nie wierzyłem przed spotkaniem w drużynę Carlo Ancelottiego i jak widać przeczucie mnie nie myliło. Wynik sprzed kilku miesięcy został powtórzony - Los Colchoneros wygrali 1:0 (dodajmy do tego niewykorzystany przez nich rzut karny), prezentując przy tym rozważny, cierpliwy futbol, skutecznie odcinając od podań i gry Roberta Lewandowskiego. Zespół Diego Simeone pokazuje, że i w tym roku będzie walczył o triumf w rozgrywkach. Swoje pierwsze punkty w historii rozgrywek zanotował Rostov, który zremisował u siebie z uczestnikiem 1/8 finału poprzedniej edycji - PSV. Grupa A obyła się bez jakichkolwiek zaskoczeń - Arsenal zrobił co miał zrobić i pokonał u siebie szwajcarskie Basel, natomiast mistrz Francji nie bez problemu, ale jednak, pokonał na ciężkim terenie w Bułgarii Ludogorec.

 


MECZE 2. KOLEJKI FAZY GRUPOWEJ


 

Arsenal - Basel 2:0 (Walcott 7', 26')

Ludogorec - PSG 1:3 (Natanael 16' ---- Matuidi 41', Cavani 56', 60')

 

Besiktas - Dynamo Kijów 1:1 (Quaresma 29' ---- Tsygakov 65')

Napoli - Benfica 4:2 (Hamsik 20', Mertens 51', 58, Milik [k.] 54' ---- Guedes 70', Salvio 86')

 

Borussia Moenchengladbach - FC Barcelona 1:2 (Hazard 34' ---- Turan 65', Pique 74')

Celtic Glasgow - Manchester City 3:3 (Dembele 3', 47' Sterling [s.] 20' ---- Fernandinho 12', Sterling 28', Nolito 55')

 

Atletico - Bayern 1:0 (Carrasco 35')

FK Rostov - PSV Eindhoven 2:2 (Poloz 8', 37' ---- Propper 14', de Jong 45+2')

 

CSKA Moskwa - Tottenham 0:1 (Son Heung-Min 71')

AS Monaco - Bayer Leverkusen 1:1 (Glik 90+4' ---- Chicharito 74')

 

Borussia Dortmund - Real Madryt 2:2 (Aubameyang 43', Schurrle 87' ---- Ronaldo 17', Varane 68')

Sporting Lizbona - Legia Warszawa 2:0 (Ruiz 28', Dost 37')

 

FC Copenhagen - Club Brugge 4:0 (Denswil [s.] 53', Delaney 64', Santander 69', Jorgensen 90+2')

Leicester City - FC Porto 1:0 (Slimani 25')

 

Dinamo Zagrzeb - Juventus 0:4 (Pjanić 24', Higuain 31', Dybala 57', Alves 85')

Sevilla - Olympique Lyon 1:0 (Ben Yedder 53')

 


Co sądzisz o spotkaniach drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów? Czekamy na opinie i dyskusje!


 


Zobacz także: La Liga #7 - Zryw Nietoperzy


 


Źródło: tekst własny

Tagi: Liga Mistrzów, podsumowanie kolejki

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 02.10.2016, 08:49, #1 Pustelnik
Artykuł dobry jak zawsze ale ja mam troszeczkę inne odczucia co do meczu Borussi z Realem.
Otóż autor napisał,że Niemcy zasługiwali na trochę więcej z czym się absolutnie nie zgadzam.
Pomijam fakt,że bramki padały dosyć przypadkowe,po błędach bramkarzy,chodzi mi o postawę zawodników Thomasa Tuchela.
W drugiej połowie dali sobie narzucić styl gry przez dzieci generała franco i biegali zagubieni nie bardzo wiedząc co zrobić aby ich ukuć.
Myślałem,że u siebie stłamszą i zmuszą do rozpaczliwej obrony swoich rywali tymczasem w moim odczuciu przegrali walkę o środek pola i tylko szczęśliwemu zbiegowi okoliczności mogą zawdzięczać,że Schürrle zdecydował się w końcówce meczu na strzał i piłka wpadła obok słabego tego dnia Navasa.
+ 0 -
dodano: 01.10.2016, 23:05, #2 Stary Dziad [37.248.161.***]
Bardzo dobry materiał, statystyki, nawet zdjęcie.
kilkaset otwarć / przeczytań i... zdumiewające, że nikt nie ma nic do skomentowania, odniesienia się do czyjejś wykonanej pracy a także wydarzeń, które zostały opisane, podsumowane.
Nie pojmuję tego nie pierwszy raz.
Dziwni ludzie...
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.